tak, lubię się dotykać

Tak, masturbuję się.

Nie boję się tego przyznać, lubię się dotykać. Chociaż kobieca masturbacja to coraz bardziej akceptowane i promowane zjawisko, dla wielu ludzi w dalszym ciągu jest tematem tabu.

Widząc na ulicy chłopaka chyba nikt nie zastanawia się czy on będąc sam ‚robi sobie dobrze’. To przecież chłopak. Męska masturbacja (jeśli jest w ogóle takie określenie) nie jest kontrowersyjna. A ile dziewczyn to robi?

Masturbacja jest dla wielu młodych ludzi pierwszym doświadczeniem seksualnym. Poznają w ten sposób swoje ciało i jego możliwości. Uczą się, co sprawia im przyjemność. Zyskują pewność swojego ciała, co niewątpliwie ma wpływ na ich kontakty seksualne.

Szczególnie ważne jest to u młodych dziewczyn, które zewsząd otoczone ideałami i stereotypami, próbują odnaleźć siebie. Kobieca masturbacja to w pewnym sensie protest, manifest przeciwko narzuconym szablonom. Dziewczyny poznają w ten sposób części swojego ciała, ich specyfikę i zyskują pewną niezależność. Decydują o swojej przyjemności i tworzą intymny związek z samą sobą.

collagee

Do rozpowszechnienia zjawiska kobiecej masturbacji przyczyniła się niewątpliwie coraz większa świadomość seksualna dziewczyn. Blogi, czy konta na instagramie, takie jak @thongria, przekonują, że nie jest to nic złego, wręcz przeciwnie, jest to rodzaj intymnej przyjemności. Chodzenie do seks shopów czy kupowanie wibratorów nie powinno być niczym wstydliwym.

zrzut-ekranu-11

Tylko od nas zależy, czy kobieca masturbacja nadal będzie tematem tabu. Nie bójmy się mówić o niej otwarcie, nie traktujmy jej jak czegoś, czego należy się wstydzić.

x

tekst i rysunki by Marta @coccobut

Reklamy